Treść strony

 

Falski do poprawki – Paweł Wrzesień

Dzieci słyną ze swojej spontaniczności i bezpośredniości. Czasem jest to bezcenne, gdy szczerze zachwycą się pięknym widokiem albo wyznają uczucie najbliższym osobom, czasem jednak ich niewinna reakcja wywołuje konsternację lub nawet zakłopotanie. Każdy chyba niepełnosprawny poruszający się samodzielnie poza domem usłyszał kiedyś komentarz pod swoim adresem ze strony najmłodszych przechodniów. Znane są przypadki, gdy dzieci na widok niewidomego z laską pytają mamę, czy ten pan szuka skarbów z wykrywaczem metali, lub sytuacje, kiedy brzdąc siedzący naprzeciwko w autobusie patrzy niewidomemu wprost w oczy i żąda od swego opiekuna informacji, czy pan dużo grzeszył w życiu, że za karę został ślepy. Do dzieci ciężko jest mieć pretensję o brak wiedzy i obycia, wszak one dopiero wchodzą w życie i uczą się poruszania w społeczeństwie, co bywa sztuką trudniejszą nawet od sprawnego przemieszczania się z białą laską. Poza tym często powtarzają słowa dorosłych ze swego otoczenia.

Opisane wyżej przykłady są niewinne, a wypowiedziane uwagi były skierowane do dorosłych niewidomych, jeśli jednak pełnosprawne dziecko ośmieszy swego niewidomego rówieśnika na podwórku lub w klasie, wówczas skutki mogą być naprawdę bolesne. Aby dzieci teraz i w przyszłości, gdy już dorosną, traktowały osoby z niepełnosprawnością bez przesądów, ostracyzmu, jak równe sobie, warto zastanowić się, czy rzeczywiście szkoła, której zadaniem jest uczyć i wychowywać, we właściwy sposób kształtuje świadomość i pokazuje maluchom, jak różnorodny jest świat. Przecież nie zawsze jest tak, że Ala ma kota o imieniu As. Zdarza się też, że As to pies, a w dodatku pies przewodnik.

Na ratunek psychice – Małgorzata Gruszka

Korzystanie z pomocy psychologicznej, psychiatrycznej czy psychoterapeutycznej nie jest oznaką słabości, niedostosowania do życia czy nienormalności. Przeciwnie: świadczy o umiejętności samoobserwacji, odwadze i chęci świadomego zadziałania na rzecz polepszenia jakości własnego życia! Profesjonalna pomoc, o której tu piszę, w przeważającej większości przypadków jest skuteczna i w jakiejś mierze zmienia życie na lepsze. Zmienia, ale pod jednym warunkiem, mianowicie takim, że z niej skorzystamy…

Poznaj, a nie tylko zobacz – Rozmawia Radosław Nowicki

– Chodziło mi o to, aby pokazać, że niewidzenie i kobiecość są wspólne dla wszystkich bohaterek książki, a jednocześnie, że każda z tych kobiet rozgrywa te elementy w inny sposób. Nie chciałem budować opowieści na tym, że to są superbabki czy heroski: ile one robią, jakie mają fajne życie, jakie są samodzielne. Stąd też wzięło się mówienie także o codziennych, zwykłych rzeczach z ich życia, a nie podkreślanie, jak to bardzo są zrehabilitowane – mówi Kamil Pietrowiak, autor książki „Do zobaczenia. Opowieści niewidomych kobiet”.

Ważne, by odnaleźć własną formułę – Agata Pisarska

– Na uczelni najbardziej satysfakcjonująca była dla mnie praca dydaktyczna, zwłaszcza prowadzenie magistrantów i doktorantów, a szczególnie gdy wciągał mnie mocno jakiś temat. Sama także dużo się od nich uczyłam – mówi dr hab. Małgorzata Melchior, od trzech lat emerytowana profesor Uniwersytetu Warszawskiego.

Bajki o grach komputerowych – Rozmawia Kamil Wiśniewski

Był sobie kiedyś człowiek. Nie jadł, nie pił, nie spał i nie miał znajomych. Co zatem robił? Grał w gry komputerowe, a w wolnych chwilach odwiedzał okoliczne placówki edukacyjne, dzierżąc w dłoniach karabin maszynowy i strzelając we wszystko, co mu pod rękę wpadnie. Trzeba biedaka zrozumieć. Pomyliła mu się rzeczywistość z grami.

Przepraszam, to nie ta bajka… Zacznijmy więc raz jeszcze…

Był sobie kiedyś człowiek. Uśmiechnięty, ciekawy świata i cieszący się życiem. Czytał wiele książek, oglądał seriale, spotykał się ze znajomymi, a w wolnych chwilach grał w gry komputerowe. Kochał to, co robił, i widoczne było to już na pierwszy rzut oka. Mówił o grach tak ciekawie i z tak ogromną pasją, że po prostu chciało się tego słuchać.

To Kacper Kamzelski, który w poniższej rozmowie skonfrontuje Państwa ze stereotypami dotyczącymi gier i graczy. Czy z gier można się czegoś nauczyć? Co ma wpływ na stale rosnącą popularność gier komputerowych? Czy gry wzbudzają i potęgują agresję? Czy to prawda, że gracze są najbardziej przemocową grupą społeczną? Odpowiedzi na te i inne pytania czekają na Państwa w poniższym tekście. Zasady gry są proste: ja zadaję pytanie, a Kacper odpowiada. To co, zagrają Państwo z nami?