Treść strony

Podaruj nam 1 procent swojego podatku

Darmowy PIT wypełniamy we współpracy z PITax.pl Łatwe podatki.

 

Blind tenis - wystarczy chcieć - Barbara Zarzecka

O zajęciach z tenisa ziemnego dla osób niewidomych, możliwościach, jakie daje uprawianie tego sportu i planach na przyszłość opowiada trener blind tenisa Maksymilian Markuszewski, który prowadzi zajęcia w ramach Akademii Tenisa Niewidomych i Słabowidzących prowadzonej przez Fundację Widzimy Inaczej.

Dziennik pokładowy recydywistki - "Szprotka"

Jak wskazuje tytuł, jestem recydywistką. Tak właśnie kapitan Janusz Zbierajewski określa ludzi, którzy często uczestniczą w projekcie „Zobaczyć Morze”. Płynę, wracam, a zaraz potem chciałabym już być z powrotem na morzu… Wiem, że nie wszyscy są przekonani do tego projektu, dlatego z takim uporem opisuję to, co przeżywałam podczas tych wypraw.

Spotkanie w Żywym Muzeum Piernika - Anna Kowalska

„Po co ty jeździsz na wycieczki? Przecież nie widzisz” – zapytała mnie kiedyś pewna turystka w nadmorskiej miejscowości. Miejscowość była dużym miastem, a turystka z tych, co to w świecie bywały. My z koleżanką zrobiłyśmy sobie wtedy studenckie wakacje i odpoczywałyśmy po zaliczonej sesji egzaminacyjnej. Ciekawe dlaczego nie pamiętam mojej odpowiedzi na tak troskliwe pytanie. Może dlatego, że turystka właściwie nie pytała, raczej stwierdziła fakt. Dodała jeszcze coś o niepotrzebnym zmęczeniu podróżą. Dodała i odeszła w dal swoich przekonań o tym, jaki jest jedynie słuszny model zwiedzania i kto ile czerpie z pobytu w obcym miejscu.

Moje Indie - wybrane migawki z krótkiej podróży - Renata Nowacka-Pyrlik

O wycieczce do tego niezwykłego pod wieloma względami kraju chciałam napisać zaraz po powrocie z niej w marcu 2018 roku. Jednak z powodu nadmiaru wrażeń okazało się to wówczas zadaniem zbyt trudnym. Przytłaczające i trudne do wymówienia i zapamiętania były nazwy, nadmiar hinduskich bogów – których ponoć są tysiące, a także bardzo złożona historia tego kraju.

Rumuńskie lato i lodowaty nawiew - Renata Nowacka-Pyrlik

Do Rumunii – kraju w południowo-wschodniej Europie, raczej mało popularnego turystycznie, kojarzonego głównie z zamkami, „wędrówkami śladami wampira Drakuli” oraz z niechlubnymi rządami komunistycznego dyktatora Nicolae Caeusescu – wybrałam się już po raz drugi. Tradycyjnie zdecydowałam się na zorganizowaną wycieczkę autokarową, na przełomie maja i czerwca.